Relacja z koncertu w Lublinie na Mikołajkach Folkowych 2000r.

[..] Po nich na scenie zapanowała muzyka ponad podziałami, czyli projekt PERCIVAL - OVO: - psychodeliczny wstęp (bas + talerzyk na strunach gitary elektrycznej), dalej teatr dźwięku z wibrującą wiolonczelą i z wokalem z głębi publiki podążającym wolno w kierunku sceny - garmoszka współpracująca z gitarą czyli ... "Sokół mi lata wysoko" !!! - wokalowi założono rękawiczkę do gry na bębnie, ruszyła też drumla, wiolonczela i trójkąt, utwór był w klimacie hymnowym, tak sobie pomyślałem, że gdyby Laibach nagrał coś folkowego, to właśnie tak by to brzmiało - lekko przesterowana gitara współpracująca z kobzą i chóralnymi wokalami stanowiła akompaniament do symulowanej walki na kije, którymi wybijano rytm, rewelacja!!!

Jury ustaliło, że pierwsze miejsce zajęła Sarankina, drugie miejsce Buki a trzecie ex equo Lautari Folk Band i projekt Percival - Ovo. Siłą rzeczy rozgorzały dyskusje i pewnie jeszcze długo trwać będą. Moim zdaniem wybór jest średnio trafny, jako, ze Sarankina nie zaprezentowała niczego specjalnego ( mamy już Dikandę i Sie Gra), Buki to jeszcze młodziaki i niech się jeszcze doszlifują a Lautari FB nie ma sekcji. Percival - Ovo powinno dostać przynajmniej drugie miejsce ze względu na nowatorskie podejście do folku. Jako faworyta widziałem raczej Skąd Inąd, Gosci Z Nizin i Dzieżvę (za folk miejski). Podkreślam - to tylko moje zdanie...

V.Ziutek